Dzisiaj

Życia mała garść - koncert w Warszawie

7 lat temu w czerwcowy, bardzo ciepły wieczór na KFPP w Opolu odbył się szczególny koncert. Koncert będący muzycznym wspomnieniem i hołdem w stronę twórczości Anny Jantar i Jarosława Kukulskiego. Podajemy dziś za oficjalną stroną Natalii Kukulskiej szczególną informację. Już wkrótce, 26 maja w Warszawie odbędzie się ten niezapomniany koncert jeszcze raz!

Koncert „Życia mała garść” dedykowany jest Annie Jantar i Jarosławowi Kukulskiemu - wspaniałym Artystom, o których pamięć trwa do dziś.

Muzyczne małżeństwo już w latach 70-tych stworzyło wiele ponadczasowych utworów i wykonań, o których nie sposób zapomnieć. Repertuar koncertu „Życia mała garść” stanowić będą piosenki Anny Jantar skomponowane zarówno przez jej męża, jak i innych kompozytorów, ale nie zabraknie też wielu przebojów Jarosława Kukulskiego, które napisał dla innych wykonawców. Większość z tych piosenek do dziś śpiewa cała Polska, a w przepięknej oprawie muzycznej Adama Sztaby dostają nowego życia. W koncercie nie zabraknie utworów: „Tyle słońca w całym mieście”, „Radość najpiękniejszych lat”, „Tylko mnie poproś do tańca”, „Nic nie może wiecznie trwać”, „Im więcej Ciebie tym mniej” czy „Wielka dama”.

ZMG 2018 FB wydarzenie WAWA1

Koncert o tytule „Życia mała garść” miał już swoją premierę w 2012 roku podczas Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. Spotkał się z niezwykle ciepłym przyjęciem i dostarczył wielu wzruszeń. Pretekstem do ponownego zaprezentowania tego koncertu w 2019 roku jest 75-ta rocznica urodzin Jarosława Kukulskiego oraz przypadająca rok później 70-ta rocznica urodzin i 40-ta rocznica tragicznej śmierci Anny Jantar. Wydarzenie ma charakter niezwykle emocjonalny bo opiekę artystyczną sprawuje nad nim córka muzycznej pary, Natalia Kukulska. Sama artystka o wydarzeniach mówi:

Myślę, że koncert “Życia mała garść” poświęcony moim rodzicom, nie tylko dla mnie, będzie pretekstem do wspomnień. Ten koncert to chwila refleksji nad ulotnością życia, chwile radości i wspomnienia wywołujące uśmiech i wzruszenie. To historia osób, które połączyła niewątpliwie miłość do muzyki, opowiedziana dźwiękami i słowami ich przyjaciół. To nowe, poruszające interpretacje wspaniałych wykonawców, które po raz kolejny udowadniają ponadczasowość tego co po sobie zostawili moi rodzice. Zapraszam na muzyczne spotkanie, które obiecuję, że Was poruszy.

Narrację koncertu stanowią wspomnienia przyjaciół rodziców Natalii, z którymi Artystka przeprowadziła osobiste rozmowy. Na ekranie pojawią się między innymi: Maria Szabłowska, Wojciech Mann, Zbigniew Hołdys czy Janusz Weiss, którzy czasem w sposób wzruszający, a czasem zabawny podzielą się anegdotami i zapowiedzą kolejne utwory. Piosenki, które łączą całe pokolenia Polaków, zaaranżowane przez Adama Sztabę na orkiestrę symfoniczną, zabrzmią w interpretacjach wspaniałych polskic wokalistów. Usłyszymy Kayah, Katarzynę Groniec, Darię Zawiałow, Dorotę Miśkiewicz, Kubę Badacha, Marka Piekarczyka i Igora Herbuta, którym zaakompaniuje Polska Orkiestra Muzyki Filmowej oraz Orkiestra Adama Sztaby pod jego batutą.

Bilety dostępne na:
www.followthestep.com, w bileteriach Biletomat.pl - bilety online, Eventim.pl, ebilet.pl, Going., GoOut.pl i Ticketmaster Polska oraz w stacjonarnych punktach sprzedaży empik, Saturn Polska i MediaMarkt Polska

Tyle słońca w całym mieście

Anna JantarKiedy w czerwcu 1974 roku Lucjan Kydryński na XII Krajowym Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu zapowiadał Annę Jantar i Jej utwór pt. "Tyle słońca w całym mieście" nikt chyba nie przypuszczał, że narodził się prawdziwy evergreen, przebój, który nucić będą pokolenia. Swoją premierę miał wtedy jeden z najbardziej optymistycznych utworów Anny Jantar. Kompozytor - Jarosław Kukulski wspominał, że piosenka miała być niespodzianką dla Anny i powstała z dwóch różnych utworów, które skomponował. Autor tekstu - Janusz Kondratowicz pisząc te słowa miał przed oczami stolicę, będąc, jak sam się określał, dzieckiem Warszawy napisał z pozoru banalny tekst, który powtarza już kolejne pokolenie Polaków.

Piosenkę "Tyle słońca w całym mieście" w latach 70-tych włączyło do swojego repertuaru wielu wykonawców. Byli to m.in. Jan Lewandowski (USA), Glenn Weston (Wielka Brytania), Betty Dorsey (Niemcy), Mara Krievkalne (Litwa), Mirabella Dauer (Rumunia) oraz Hana Zagorova (Czechy).

W 1999 roku Natalia Kukulska postanowiła właśnie ten utwór nagrać w duecie z Mamą. Dzięki nowoczesnej technice w studiu nagraniowym udało się połączyć głos matki i córki. Piosenka kolejny raz trafiła na listy przebojów, 25 lat po swojej premierze...

W MULTIMEDIACH od dzisiaj znajduje się teledysk do tego, chyba największego przeboju Anny Jantar. Przeboju, którego nie może zabraknąć w upalne, wakacyjne dni. A który w pochmurne, deszczowe, styczniowe dni wciąż niesie niepoprawny wręcz optymizm! Szerokimi ulicami niosą szczęście zakochani... popatrz!

 

Materiał archiwalny TVP udostępniony został przez Hannę Gawlak.

Obraz, który znów ożyje pełnią dnia...

Anna JantarTrzecia płyta długogrająca Anny Jantar pt. "Zawsze gdzieś czeka ktoś" nie stała się nigdy tak olbrzymim komercyjnym sukcesem, jak dwa poprzednie krążki, którym Polskie Nagrania przyznały status Złotych Płyt (sprzedaż powyżej 100.000 egzemplarzy). Był to longplay bardziej sentymentalny, delikatny z klimatami jazzowymi i tym samym zupełnie inny od poprzednich produkcji Anny Jantar. Utwory pt. "Koncert na deszcz i wiatr", "Jak w taki dzień deszczowy", czy "Zgubiłam klucz do nieba" różniły się od dotychczasowego repertuaru Anny Jantar. Ich kompozytor - Waldemar Parzyński dostarczał Annie trudniejszego repertuaru. Po latach tak wspominał ten okres współpracy: Wydaje mi się, że wśród pracujących z nią kompozytorów byłem tym, który miał dostarczać jej trudniejszy repertuar, miałem uzupełniać płyty Ani utworami ambitniejszymi w sensie trudności śpiewania i aranżacji. Już wystarczajaco dużo kompozytorów pracowało wtedy na jej przeboje. *)

Płyta ta zapoczątkowała kolejny, bardzo ciekawy rozdział w karierze Anny Jantar, okres muzycznych poszukiwań, sięgania po odmienne rytmy, po niebanalne teksty. Sama piosenkarka narzekała trochę na aranżację piosenek i przede wszystkim na spore opóźnienie w wydaniu tej płyty, która z przyczyn, o których dziś nikt nawet nie pomyślałby na serio (po prostu brak papieru na okładkę), ukazała się dopiero kilka miesięcy po nagraniu materiału w studiu Polskich Nagrań

Piosenka pt. "Tak blisko nas" jest jednym z piękniejszych, lecz mało znanym utworem pochodzącym z tej płyty. Lecz czy złożę te odpryski, drobne szkła w obraz, który znów ożyje pełnią dnia... - zastanawiała się Anna Jantar. Jej obraz i niezapomniana twórczość, bedzie nam na pewno wielokrotnie towarzyszyć w nadchodzące jesienne, listopadowe wieczory, także w najbliższy czwartek, w tym szczególnym dniu zadumy i refleksji - w Dniu Wszystkich Świętych.

Teledysk do piosenki "Tak blisko nas", nakręcony w scenerii samochodów rajdowych Fiat 125p jest od dzisiaj dostępny na stronie - w dziale Multimedia. 

*) wspomnienie W. Parzyńskiego pochodzi z książki M. Pryzwan pt. "Anna Jantar we wspomnieniach".

TAk blisko nas

  Teledysk do utworu pt. "Tak blisko nas"

 

 

Tak wiele jest radości

Anna JantarW roku 1974, mając na koncie już swoje pierwsze sukcesy w kraju, Anna Jantar zostaje zaproszona przez autorów Adama Skorupkę i Jacka Korczakowskiego do zaśpiewania ich utworu na Międzynarodowym Konkursie Piosenki CISCO w Castelbarze, w Irlandii. "Tak wiele jest radości" - tak nazywał się ten przebój, do którego Anna Jantar często wracała w trakcie swojej kariery. Teledysk do piosenki powstał dopiero dla Telewizyjnego Koncertu Życzeń, kilka lat po premierze utworu. Konkurs CISCO 74 odbył się w październiku i jak podkreślali ówcześni organizatorzy i uczestnicy festiwalu charakteryzował się bardzo silną konkurencją. Jury, które tworzyła wówczas brytyjska czołówka kompozytorska przyznało Annie Jantar III nagrodę. 

Po konkursie, wybitny muzyk Les Reed w wywiadzie dla prasy irlandzkiej wspominał występ Anny Jantar. Powtarzał, że właśnie poznał kolejną piosenkarkę w swoim życiu, która obok Vicky Leandros i Nany Mouskouri obdarzona jest tak czystym i pełnym ekspresji głosem. Była to Polka - Anna Jantar. Od tego konkursu minęły już prawie 44 lata... Dzisiaj 83-letni kompozytor w rozmowie telefonicznej tak wspomina tamten okres: "Anna była najprawdopodobniej najbardziej profesjonalną wokalistką, artystką uczestniczącą w konkursie w Castlebar. Jestem przekonany, że w tym czasie z łatwością mogłaby odnosić wielkie sukcesy. Niestety po zakończeniu festiwalu straciliśmy kontakt, ale na zawsze zachowam w pamięci bardzo miłe wspomnienia o tej cudownej piosenkarce i performerce". 

Anna Jantar żyje we wspomnieniach do dziś. Wciąż otrzymujemy wzruszające listy jej wielbicieli. Jeden z nich, autorstwa Anny Czerwiec - Banek jest chyba najlepszym dowodem na fenomen Anny Jantar. Zachęcamy dziś do wspomnień, w Multimediach utworzyliśmy dział: Wywiady Radiowe, gdzie posłuchać można kilku rozmów z Anną Jantar wyemitowanych w Polskim Radiu. Jednocześnie przypominamy, że w zakładce: Anna i Ja publikujemy wspomnienia fanów Ani. Listy można wysyłać na adres: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. 

Na pewno list Anny Czerwiec - Banek byłby wspaniałym prezentem dla Anny Jantar, która dzisiaj - 10 czerwca - obchodziłaby swoje 68 urodziny.

"Anna Jantar nie jest dla mnie ikoną, bo "ikona" kojarzy mi się z majestatem, wzniosłością i wartościami wykraczającymi poza granice ludzkiego pojmowania. Anna jest dla mnie tęsknotą za minionym dawno dzieciństwem, biciem serca podczas zdobywania w księgarni kolejnego upragnionego longplaya, odtwarzania go, na kupionym za pierwsze zarobione pieniądze gramofonie, oglądania jej następnego występu w telewizji, czy wypatrywania zdjęcia w "Panoramie", jednym z nielicznych wtedy kolorowych tygodników. To przyjaciółka i powiernica moich dziecięcych trosk, patrząca z uśmiechem z plakatu na ścianie i podtrzymująca na duchu swoimi piosenkami w trudnych chwilach. To także artystka, którą dane mi było podziwiać na dwóch koncertach i odwiedzić w garderobie po jednym z nich... A najdroższą pamiątką po niej jest zaadresowana jej ręką koperta z moim adresem..."

 

 

Odeszła, ale nie zamilkła...

Anna JantarChciałabym zaśpiewać piosenkę, która zyskała sobie tytuł Przeboju Roku 1979, u nas w Polsce oczywiście. Tytuł tej piosenki: "Nic nie może wiecznie trwać" - tymi słowami Anna Jantar zapowiadała ten wielki przebój podczas swojego ostatniego koncertu w USA, w klubie Zodiak w stanie Nowy Jork w Clifton przy Highland Avenue 94. Rezerwacji biletów na ten koncert można było dokonać pod numerem telefonu (201) 779-1670. Bilety sprzedawały się w oka mgnieniu. W jednym ze swoich listów do Matki pisała, że ma bardzo dobrą reklamę i na koncerty przychodziły tłumy ludzi.

Publiczność domagała się przebojów. W trakcie tego właśnie koncertu Anna Jantar zaśpiewała także: "Rosyjskie pierniki". Mam takie jedno krótkie pytanie, czy "Pierniki rosyjskie" ewentualnie lubicie? - zapytała. Głos z sali odpowiedział: polskie, polskie... - Mogą być? To są polskie, ale tak nazywają się umownie! - odpowiedziała. Oczywiście w czasach żelaznej kurtyny, wszystko co miało w nazwie słowo "rosyjskie" nie było dobrze kojarzone, zwłaszcza w USA. Mimo to, Anna bez najmniejszych oporów śpiewała niosąc radość i optymizm, na przekór wszystkim układom i systemom politycznym. Kochała muzykę i piosenkę. Pragnęła przede wszystkim śpiewać dla ludzi. To było jej przesłanie.

"Śpiewam przede wszystkim utwory w stylu nowoczesnego popu, utwory melodyjne, szlagierowe, czyli tzw. przeboje. One najbardziej trafiają do odbiorcy; podobają się młodzieży i osobom starszym. Muszę się z tym liczyć, bo przecież śpiewam dla ludzi. Nie oznacza to jednak, że unikam piosenek ambitniejszych, w których mogę wykazać się swoimi możliwościami interpretacyjnymi. Najlepiej czuje się w piosenkach utrzymanych w stylu, który określam "bacharachowskim". Nagrałam trzy kompozycje, których aranż i melodyka przypominają klimat utworów Burta Bacharacha".

Można Annie zarzucać, że postawiła przede wszystkim na muzykę "pop", ale czy nie sztuką, wręcz fenomenem jest zapisanie się tak mocno w pamięć słuchaczy na długie lata - właśnie śpiewając "pop". Mimo zmian w stylach muzycznych, przejściowej mody, Anna Jantar wciąż jest i Jej twórczość inspiruje młode pokolenia. Odeszła, ale nie zamilkła.

Mija dzisiaj 38 rocznica śmierci burszytynowej dziewczyny. Kolejny raz sięgniemy do archiwum piosenki, aby przypomnieć sobie Jej głos... Głos, który niósł przecież tyle optymizmu i radości.

Kanał Kino Muzyka Polska zaprasza dziś o godz. 21.00 na program wspomnieniowy pt. "Godzina z Anną Jantar". Po krótkiej nieobecności na oficjalną stronę Anny wracają multimedia. Sukcesywnie będziemy przywracać wszystkie te perełki polskiej muzyki rozrywkowej, do których tak chętnie wracamy. Na przekór słowom piosenki pt. Nic nie może wiecznie trwać ...

 

 

W Lasku Bielańskim...

            W 1977 roku znany artysta fotografik i dziennikarz tygodnika "Auto Świat" - Lesław Sagan przygotował sesję fotograficzną z Anną Jantar w Lasku Bielańskim w Warszawie. Powstały wówczas jedne z piękniejszych zdjęć piosenkarki, które wielokrotnie wykorzystywano w prasie oraz w różnych prospektach. Lesław Sagan wspominał po latach: "Ankę łatwo się fotografowało. Była wdzięcznym obiektem. Zawsze wolałem zdjęcia w ruchu, w plenerze, zwłaszcza jesiennym. Wydawały się naturalniejsze od studyjnych. Moim ulubionym miejscem był Lasek Bielański. To tam powstała znana sesja wśród brzóz". Zdjęcia z tej niezapomnianej sesji oraz kilka innych ujęć autorstwa L. Sagana są od dziś do obejrzenia w FOTOGRAFIACH.

            Na antenie kanału muzycznego Kino Polska Muzyka, Anna Jantar bije wszelkie rekordy popularności. Właściwie w każdym plebiscycie organizowanym przez tę stację, czy to na polski przebój wszech czasów, czy w konkursie na Królową Polskiej Muzyki zajmuje zawsze czołowe pozycje. Polecamy tę stację i zapraszamy do wspomnień na łamach Kino Polska Muzyka w rozpoczętym właśnie Nowym Roku!

*) Wspomnienie Lesława Sagana pochodzi z opracowania: "Anna Jantar we wspomnieniach" przygotowanego przez Mariolę Pryzwan.

Pamiętamy....

Pamięć o drugim, bliskim człowieku bardzo często towarzyszy nam przez całe nasze życie. Wracamy we wspomnieniach do chwil, kiedy byliśmy razem. Często wydaje się, że było to tak niedawno. Jak w oglądanym ponownie filmie pojawiają się ludzie, którzy wzbogacili nasze życie, a później ich zabrakło: rodzina, przyjaciele, ale także osoby znane nam tylko z radia i telewizji, artyści których pokochaliśmy za ich nieprzeciętną sztukę i wielki talent.

W pierwszy dzień listopada w wielu domach zabrzmi głos Anny Jantar. Muzyka i słowa które znamy od wielu przecież lat, ponownie przywołają obrazy i chwile, kiedy było nas tutaj więcej...

Nie przypadkowo sięgamy dziś do magazynu muzycznego „Synkopa” z 1988 roku. W numerze znajduje się taki oto fragment listu:

„Bardzo bym się cieszyła - a na pewno nie tylko ja - gdybym na okładce albumu ujrzała portret Pani Ani. W marcu mija (...) rocznica Jej tragicznej śmierci. Bardzo bym pragnęła, by pozostała Ona na długo jeszcze w naszych sercach i w naszej pamięci. To Ona nie raz rozjaśniała nam te pochmurne, ciężkie przecież dni. Uczyła - śpiewając - jak wiele jest radości...”

Autorką tego listu była Pani Krystyna Sierant, współzałożycielka i filar Klubu Muzycznego „Anna - Natalia” z Bydgoszczy, który przez wiele lat skupiał sympatyków Ani i Natalii. Tworzyły się w nim przyjaźnie międzyludzkie, wiele z nich przetrwało do dziś. Krystyna Sierant, pisząc listy do klubowiczów, często zaczynała je od słów: „Witaj mi!” zaczerpniętych z przeboju Anny Jantar z jej pierwszej płyty. W minioną sobotę powiedzieliśmy Jej: „Żegnaj nam!” Odszedł charyzmatyczny i serdeczny człowiek, któremu tak bardzo zależało na kultywowaniu pamięci o Annie Jantar. Wspomnijmy Ją także i dziś...

Pragnę, aby zdobiło mnie moje serce...

Anna Jantar         Anna Jantar bardzo często występowała na Śląsku, w Ośrodku Telewizyjnym w Katowicach powstało sporo programów z jej udziałem. Polskie Radio w Katowicach z kolei zarejestrowało takie jej przeboje, jak: "Za wszystkie noce", czy "Co zrobimy z tą miłością". Również prasa wywodząca się z południa Polski nie zapominała o Annie. Bijący w latach 70-tych rekordy popularności tygodnik "Panorama" kilkakrotnie ozdobił swoją okładkę wizerunkiem artystki. Szefem działu fotograficznego "Panoramy" był wówczas wybitny fotograf, artysta plastyk - Stanisław Gadomski. To właśnie zdjęcia Anny Jantar jego autorstwa były umieszczane na okładce tygodnika. Publikujemy dziś w FOTOGRAFIACH kilka mniej znanych materiałów, w większości z roku 1976 autorstwa wspomnianego Stanisława Gadomskiego. To jedne z piękniejszych portretów Anny Jantar, jakie powstały.

Anna Jantar, kiedy pytana była o swoją urodę, zawsze dawała bardzo zdawkowe i trochę wymijające odpowiedzi. Tak, jakby ten temat zupełnie jej nie obchodził i był mało istotny. "Co zaś dotyczy mojej urody, to zawsze w podobnej sytuacji wprowadzam w obieg hasło: "Nie uroda zdobi człowieka, lecz jego serce". W jednym z ostanich wywiadów stwierdziła: "Pragnę, aby zdobiło mnie przede wszystkim moje serce, które stoi otworem dla wszystkich ludzi". Zawsze była skromna...

W ostatnich tygodniach konieczne były prace konserwacyjne na serwerze, na którym znajduje się strona www.annajantar.pl. Strona była chwilowo niedostępna. Aktualnie nie jest jeszcze gotowy do publikacji dział MULTIMEDIA. Na swoje dawne miejsce wróci w najbliższych tygodniach.

Kto powie nam

Anna Jantar i Jej pierwsza Złota PłytaW roku 1977 Zespół Filmowy Kadr ogłosił premierę filmu obyczajowegp pt. "Nie zaznasz spokoju" w reż. Mieczysława Waśkowskiego. Jest to opowieść o subkulturze młodzieżowej, której członkowie, postępując według swojego kodeksu opartego na kulcie siły i przemocy nieuchronnie wchodzą w konflikt z prawem. To dosyć mroczny film pokazujący Polskę lat 70-tych, jej szarość i ponurą komunistyczną rzeczywistość. Główne role w filmie kreowali Krzysztof Janczar oraz Joanna Pacuła. Zaskakuje trochę czołówka filmu, którą jest utwór pt. "Kto powie nam" w wyk. Anny Jantar. Piosenka ta jest utrzymana bowiem w bardzo pogodnym nastroju, który stoi w olbrzymim kontraście do całego filmu, który utrzymany jest w dosyć mrocznych klimatach. Ale może takie było zamierzenie reżysera? 

         Na trzeciej płycie długogrającej Anny Jantar pt. "Zawsze gdzieś czeka ktoś" wspomniana piosenka jest jedną z najciekawszych i najbardziej przebojowych. Utrzymana w dyskotekowym stylu była również przygotowywana do prezentacji na Międzynarodowych Targach Płyt i Wydawnictw Muzycznych w Cannes - Midem w 1978 roku. Muzykę do "Kto powie nam" skomponował Jarosław Kukulski, natomiast tekst napisali Lech Konopiński i brat Anny Roman Szmeterling (na płycie pod pseudonimem Surmacewicz).

Do utworu powstał teledysk zrealizowany przez Andrzeja Kudelskiego. Annę Jantar widzimy w nietypowej dla siebie roli dżokejki. Do piosenki "Kto powie nam, co to jest miłość " Anna Jantar często wracała na swoich koncertach. Kiedyś skomentowała ten utwór żartująć, że ona sama nie wie jeszcze, co to jest miłość, ale ma nadzieję, że niebawem jej to ktoś wyjaśni!

 

Kto powie nam

 Teledysk do piosenki pt. Kto powie nam

 Matariał wideo wykorzystany w dzisiejszej aktualizacji opracowała Amelia Katarzyna Prusaczyk

10 czerwca 1950 roku w Polsce...

Prasa z 10 czerwca 1950 roku

Największa w Polsce skocznia narciarska w Zakopanem przechodzi gruntowny remont. Prócz fachowców pracują przy remoncie skoczni znani polscy narciarze m.in. Stanisław Kula.

Trwa IV Krajowy Zjazd Związku Zawodowych Robotników i Pracowników Rolnych. Prasa tak komentuje to wydarzenie: Przodownicy pracy są pionierami dźwigającymi wzwyż naszą gospodarkę rolną i dlatego powinni być otoczeni jak najtroskliwszą opieką.

Członkowie polskiej delegacji chłopskiej, bawiącej na Ukrainie radzieckiej, w dalszym ciągu zapoznają się z organizacją pracy w kołchozach i stacjach maszynowo-traktorowych.

Taśma z nagraną przez Nat King Cole'a w marcu piosenką pt. "Mona Lisa" dociera do Polskiego Radia. Na antenie usłyszeć można więc wielki, międzynarodowy przebój, który przetrwa pokolenia.

Rodzina Wodeckich z Krakowa cieszy się od 6 maja przyjściem na świat chłopca, któremu nadano imię Zbigniew. Kiedyś stanie się jednym z najpopularniejszych muzyków w Polsce. Jego niespodziewane odejście 22 maja 2017 roku przyprawi o wielki smutek ogromne rzesze jego fanów i sympatyków.

W szpitalu w Poznaniu przy ul. Polnej przchodzi na świat Anna Maria. Drugie dziecko Haliny i Józefa Szmeterlingów. Ania jest mocno owłosiona i waży trzy i pół kilo. Jantar jak narazie kojarzy się w Polsce tylko z bursztynem. Po latach do Leksykonu Polskiej Muzyki Rozrywkowej na stałe wpisane zostanie hasło: Anna Jantar, jako pseudonim artystyczny jednej z najwybitniejszych polskich piosenkarek.

Zapraszamy dzisiaj w 67. rocznicę urodzin Anny Jantar do naszej galerii, do przypomnienia sobie sesji fotograficznych z lat 1973 - 1974 autorstwa Adama Bernarda. Zdjęcia te są pamiątką z czasów, kiedy media dopiero zaczynały pisać i mówić o Annie. Ona sama nie mogła się jeszcze wtedy pochwalić wieloma sukcesami, jej kariera piosenkarska dopiero się rozwijała. Z tego okresu pozostały fotografie młodej, pełnej energii i skromności dziewczyny. Anna miała wtedy zaledwie 24 lata i całe życie przed sobą... bardzo krótkie niestety.

 
Bildschirmfoto 2017 06 09 um 19.03.19Anna Jantar