ANNA I JA - wspomnienia fanów

Beata Podemska

85Moja fascynacja Anią zaczęła się w połowie lat 70-tych. W zakładach pracy często wtedy rozdawano bilety na różne występy, a moi rodzice zabierali mnie na tego typu imprezy. W taki oto sposób znalazłam się na dwóch koncertach Ani w Szczecinie.

Była zjawiskowa. Podobała mi się i jako kobieta, i jako piosenkarka. Będąc dzieckiem wycinałam z gazet wszystko o Ani, co tylko wpadło mi w ręce. Do dnia dzisiejszego nagromadziłam z tysiąc artykułów i tysiące zdjęć. Każdy kolejny materiał o Ani cieszy i fascynuje. I nigdy dość. Tak rekompensujemy sobie, my fani, jej brak.

Jak wybrać ulubione zdjęcie Anny, kiedy wszystkie są takie piękne?

Uwielbiam Ani głos, jedyny i niepowtarzalny. Jej piosenki towarzyszą mi przez całe życie.

14 marca 1980 roku nie było takiego dobrego przekazu informacji, jak dzisiaj. O śmierci Ani dowiedziałam się w sobotę, 15 marca rano, znalazłam jej nazwisko wśród ofiar katastrofy. Rozpaczałam przez tydzień, ale żal pozostał do dzisiaj. Wtedy - na gorąco napisałam list na trzy strony do "Świata Młodych". Redakcja przy artykule ze zdjęciem z marca 1980 roku wydrukowała jedno zdanie, zdanie, które mówi wszystko to,  co czuję: "Była moim zdaniem najlepszą polską piosenkarką i choć nie żyje, nadal nią będzie".

slot gacor AMANAHTOTO situs slot gacor togel online toto slot agb99 link gacor slot deposit pulsa tanpa potongan slot gacor hari ini toto slot toto slot situs slot situs slot situs slot gacor slot gacor hari ini hokiemas88 judi bola parlay slot